Przyszła żaba do bociana
- rzecz to przecież niesłychana!
Lecz odważną żaba była ,
przed bocianem się skłoniła.
Boćku miły , bardzo proszę ,
włóż czerwone swe kalosze.
Chodź na łąkę gdzie czekają
żaby , które prośbę mają.
Bociek oczy swe przeciera
i ukradkiem łżę ociera...
Rzecz to dziwna , niesłychana
- by tak żaba do bociana?
Ubrał bociek swe kalosze,
chodźmy żabko , bardzo proszę.
Inne żaby już czekały ,
o petycji rozprawiały.
Drogi boćku, prośbę mamy!
wszyscy wiosnę już witamy,
więc nie chcemy z tobą zwady.
Zmieńmy wszystkie złe zasady!
Niech z przyjaźni łąka słynie!
W twoim dziobie już nie zginie
- żadna żabka , choćby mała,
O to prosi łąka cała!
Osa z pszczółką, świerszcz z biedronką,
i na niebie jasne słonko,
mała myszka i przepiórka,
chrząszcze , mrówki i jaszczurka.
Bociek z oczu łzy ociera,
a wzruszenie w sercu wzbiera.
i do wszystkich tak powiada-
Żyć w przyjaźni mi wypada.
Bądźcie przyjaciółmi mymi!
zawsze sercu oddanymi!
Prośbę waszą chętnie spełnię
i w pokorze ją wypełnię.